Kwi 13 2008

NICZYM CZARNY MOTYL…

Published by at 12:22 under Bez kategorii

 

Pewnego dnia stary chiński filozof budzi się pod drzewem czereśniowym. Potrząsa głową, patrzy w niebo na płynące morze chmur i myśli ,,Czy to ja jestem Li, któremu śniło się, że jest motylem, czy to motylowi śni się, że jest mną".

 

         motyl

 

 

Dziwne te słowa, jednak lubię sobie czasem usiąść pod płaczącą wierzbą, lub nawet w zwykłej szkolnej ławce i rozważać te słowa. Wyobrazić sobie, że moje życie to sen, a ja nagle obudzę się jako czarny motyl i poszybuje do wiśniowego nieba, w stronę zachodzącego słońca. A tam, jak w śnie na każdym kroku czeka niebezpieczeństwo…

 

piękne, nie

 

Za to czego najbardziej pragniemy, będziemy musieli potem zapłacić.

 

Umiesz liczyć, to licz na siebie!

Możliwość komentowania NICZYM CZARNY MOTYL… została wyłączona