Lip 27 2008

FARTUCHOWE PIEKŁO

Published by at 23:33 under Bez kategorii

Nono, mam wakacje w fartuchu. Pracuje w barze rodziców od trzech dni (i dzisiaj skończyłam) bo potrzebowali pomocy. Praca przy sprzątaniu stolików jest straszna! Niekturzy ludzie to takie świnie, że nie wiem. Nawet nie zlicze ile papierosów pozbierałam i ile resztek musiałam wyrzucać. Pracownicy żartowali ze mnie, że wyglądam jakbym miała prace społeczne po poprawczaku. To się uśmiałam. Moim totemem sprzątacza była mokra ściera. I tyle na dziś. Jestem wykończona

 

Wakacje w fartuchu

Czuje to w duchu

Brudne szklanki i talerze

Czujnym okiem bar cały mierzę. 

 Zbieram, stoły myje, sprzątam

Po zmywaku się krzątam.

 Patrzą na mnie jak na Szatana

Tego bardzo złego pana.

Dość mam już tego czasami

Bo niekturzy są hamami haha

 

 

Możliwość komentowania FARTUCHOWE PIEKŁO została wyłączona