Mar 28 2009

SCENARIUSZ

Published by at 10:58 under Bez kategorii

ROZMOWY W TOKU SZOKU

 

DZIŚ POKAŻE WAM SCENARIUSZ, KTÓRY NAPISAŁAM Z MOPIMI KOMINIARZAMI:) MIELIŚMY WYSTĄPIĆ Z TYM NA SZKOLNYM WYSTĘPIE, ALE NAM NIE POZWOLILI. WYCHOWAWCZYNI NIE MIAŁA NIC PRZECIWKO, ALE I TAK NAM NIE POZWOLILI. NIESTETY. OTO ON:

Występują:

prowadząca Ewa Drzazga – NATALIA

Barak Obama-ŁUKASZ

Tłumacz Wysięgły –JA

Samolot/Pilot – ?

Dwóch sanitariuszy –?

Kamerzysta-STEFAN

Studio „Rozmów w szoku". Wchodzi Ewa.

 

Ewa Drzazga: (do kamery) Dzień dobry. W dzisiejszym programie pokażemy Państwu obiecany wywiad ze średnio wypieczonym prezydentem USA, czyli Barakiem Obamą. Przenieśmy się więc do Białego Domu.

Ewa włącza pilotem nagranie z Waszyngtonu.

 

Lotnisko Okęcie.

Ewa: Oto mój samolot. Jutro o 28 będę już w Waszyngtonie. Dzień dobry panie pilocie. Jak tam pogoda?

Pilot: Bardzo ładna. Huragan nad Atlantykiem, tornado w Hiszpanii i burza nad Warszawą. Idealne warunki na lot do USA.

Ewa: Słyszymy, że pogoda jest ładna, więc lećmy!

 

Szalony lot do Waszyngtonu.

 

Biały Dom.

Ewa Drzazga: A oto… (uderza przypadkowo Baraka w twarz) O Matko Boska! Barak Obama! Hi Hey Hello Barak. Miał are you?

Barak: I fine thanks.

Tłumacz: Miał i wciąż ma. Boże, on miał, ale sprzedał!

Ewa: Ale cóż takiego?

Tłumacz: What's the promotion.

Barak: Apocalypse in the garden.

Tłumacz: Tarczę antyrakietową w łazience.

Ewa: A komu ją sprzedałeś?

Tłumacz: Dealt your Apocalypse?

Barak: The Disneys pet.

Tłumacz: Donaldowi Tuskowi.

Ewa: Ooo!

Ewa: A teraz zobaczymy, czy Barak wie coś o Polsce. Barak, czy znasz jakąś polską piosenkę?

Tłumacz: Do you sing a polish song in the shower?

Barak: I don't have a shower.

Tłumacz: Nie, nie znam.

Ewa: Taka znana na całym świecie, noo.

Tłumacz: Do you like beer?

Barak: Oh yes. I love it.

Tłumacz: Ale ja słucham tylko Gorzkich Żali.

Ewa: No „Jak anioła głos"!

Tłumacz: Like Mrs Terlecka voice.

Barak: (nuci „Jak anioła głos")

Tłumacz: Trzeba było mówić, że kościelne to bym zgadł.

Ewa patrzy na Baraka maślanymi oczami.

Ewa: Wiesz co Barak, ja Cię chłopie kocham!

Tłumacz: Barak, I hate you!

Barak: („oh fuck" bez głośnie) No!

Tłumacz: Tak, wiem.

Ewa wydaje dziki okrzyk radości, a Barak pada na podłogę z powodu zawału. Wbiegają sanitariusze i wynoszą prezydenta za nogi. W tle gra hymn USA.

 

A na koniec: Szanty, które strasznie mi się podobaja. Dla niewtajemniczonych, szanta to pieśń rzeglarska spiewana w   XVIII- i XIX

 

 

 

Możliwość komentowania SCENARIUSZ została wyłączona