Kwi 01 2009

RZEKA

Published by at 21:21 under Bez kategorii

WSZYSCY JESTEŚMY RZEKAMI, PŁYNIEMY W ZUPEŁNIE RÓŻNYCH KIERUNKACH, CZASEM SPOKOJNIE, CZASEM SZYBKO NICZYM WIATR, CZASEM POD TAFLĄ KRYJE SIĘ ZŁOTO, A CZASEM KAMIENIE. CZASEM WYGLĄDAMY BEZPIECZNIE, NIESTETY WIELU SIĘ UTOPIŁO. CZASEM WYGLĄDAMY NA GŁĘBOKIE I NIEBEZPIECZNE NURTY, A JEDNAK KĄPIĄ SIE W NICH MAŁE DZIECI. A TO CO NAS ŁĄCZY: WSZYSCY KTÓREGOŚ DNIA ZŁĄCZYMY SIĘ, TWORZĄC OCEAN…

WIERSZ DLA ROMANA, KTORY SIĘ OSTATNIO NA NAS POGNIEWAŁ. cHCEMY WYRAZIC, JAK BARDZO JEST NAM PRZYKRO:

Bo wszyscy cię kochamy

I dzisiaj przepraszamy

Na ulicy cię goniliśmy

potem zawzięcie długo dzwoniliśny

wybacz Łukaszowi, że ci kurtkę zabrał

Bo za karę, na mój kawał się nabrał.

wiesz czemu ciągle do ciebie dzwonimy?

bo wszyscy bardzo cię lubimy!

Jak mamy cię dogonic, powiedz, którędy?

Proszę wybacz nam nasze błędy.

 SOKÓŁ, ŁUCJA, JEŻOZWIERZ, WRÓŻKA

Nie mam czasu pisac. Dodam od razu opowiadanie, które pisałam na lekcje historii.

JAK POWSTAŁ PROCH:

Krzysztof K.S.Wójcik żeglował już ponad 10 lat po bezkresnym oceanie. Żaden sztorm, żadna choroba morska nie była dla niego przeszkodą. Może to było coś, co kochał…
    Jednak któregoś dnia ujrzał na choryzoncie wyspę. Uznał, że to Indie – a ponieważ miał kiedyś koleżankę Indiankę – zatrzymał się tam. Ku rozczarowaniu wyspa była mała, brudna i bezludna!
Zawiedziony zamierzał wrócić na swój statek, kiedy nagle ujrzał kokosa. Rozłupał go, wypił mleko i westchnął. Był tak zły, że na wyspie nie ma Indian, że wyjął swój miecz i pokruszył kokosa. Okruszki rozsypały się.
    Wyjął cygaro, włożył do ust i zapalił zapałkę. Jednak ta upadła mu wprost na okruchy kokosa. I wtedy wszystko wybuchło. Ogień pochłoną wyspę. Krzysztofv uciekał wrzeszcząc jak szalony na swój statek.
I tak oto odkrył proch wybuchowy!

Możliwość komentowania RZEKA została wyłączona