Maj 30 2010

Zakończenie

Published by at 13:18 under Bez kategorii

COŚ MUSI SIĘ SKOŃCZYĆ, BY COŚ MOGŁO SIĘ ZACZĄĆ

 

Ehhhh… jak ja dawno tutaj nie wchodziłam. I raczej wchodzić nie będę. Nie mam czasu, dlatego pragnę oficjalnie zakończyć tego bloga. Ale najpierw, chcę napisać ostatnią notkę. Będzie opowiadała o tym, co się zmieniło od czasu, gdy przestałam tu pisać. Przeszłam kolejne rozczarowanie miłosne, na kolejnej osobie się zawiodłam, standardowo jestem sama i…

 

Pamiętacie może, jak planowałam tutaj swoją powieść. Opisywałam głównych bohaterów, ich przygody, moje nowe pomysły. Marzyłam o tym, że spodoba się moim znajomym, a wy mnie wspieraliście w komentarzach. Kiedy pisałam moją pierwszą powieść miałam 13 lat. Teraz, mam 15 i jestem najmłodszą pisarką w Polsce, wątpie, że w Europie:) Udało mi się sprawić, aby moja Ewa Kotwica ujrzała światło dzienne. Wydałam książkę "Gwiezdne oczy". I między innymi przez to przestałam pisać: nagle zabrakło mi czasu, spotkania autorskie, wywiady, telewizja… i muszę wam powiedzieć, że to wydaje się fajne tylko na ekranie. W rzeczywistości mi się nie podobało. To nagłe zainteresowanie, tego było za dużo. Ciągły stres, zaczepianie w szkole, zawiść ludzi… i nagle moi wrogowie stali się moimi przyjaciółmi. I czasem można tylko pytać: kto tu tak naprawdę jest prawdziwym przyjacielem? Oczywiście co do niektórych osób jestem pewna:)

 

     Sława na szczęście nie jest wieczna. Teraz już nie ma wokół mnie takiego szumu. Zostało mi jeszcze tylko kilka spotkań autorskich i koniec. Muszę powiedzieć, że się cieszę. To jest dobre tylko na chwilę, na wysoką skalę bym nie wytrzymnała. Przecież jestem tylko człowiekiem. Napisałam tą książkę dlatego, że to kocham i to jest moja pasja. Nic nie sprawiło mi tyle przyjemności, jak przeżywanie razem z Ewą tych wszystkich przygód. Potem zaczęła się telewizja, ucieszyłam się, że moja książka spodobała się niektórym ludziom.

 

     A jaki miałam cel w występach telewizyjnych? Na sławie mi nie zależy. Nie jest mi potrzebna do szczęścia. Ale chciałam wszystkim młodym pisarzom pokazać: ŻE MOŻNA! Że nie ma rzeczy niemożliwych, jest tylko nasze ograniczone poznanie tego, co możliwe. I jeżeli uważacie, że macie talent, a wasze opowiadania, wiersze lub powieści są godne pokazania światu to DZIAŁAJCIE!! Wiadomo, na początku jest ciężko i to nie będzie takie KOP CIUP. Tu się trzeba pomęczyć. Przez tródy do gwiazd:) Należy zacząć od konkursów i pokazywania swoich dzięł osobą, które miej więcej znają się na rzeczy. Na przykłąd nauczycielom polskiego w szkołach. Oni dają najlepsze oceny. Warto też publikować swoje dzięła na blogach i stronach. Internauci to najszczersi ludzie na świecie i zawsze można sięod nich dowiedzieć, czy powieść jest gotowa do wydania. Oczywiście nie trzeba się sugerować każdym komentarzem. A dalej… to już każdy idzie inną drogą. Wydanie książki jest trudne, dlatego każdy dociera do tego inaczej.

 

   Wszystko jest możliwe, dlatego nie poddawajcie się i idźcie śmiało! Piszcie przede wszystkim to, co czujecie sercem. Ono wie najlepiej! Wszystko to, co przelewacie na papier, bądź komputer powinno płynać z wewnątrz. I nigdy nie należy słuchać tych, którzy śmieją się z tego, że ktoś pisze, ma wielkie talenty. Nigdy nie powinno się pisać pod publikę, sugerować się narzucanym zdaniem innym, co do tematyki i estetyki. Oczywiście trzeba wysłuchać krytyki i zdania innych, ale nie można brać go przesadnie mocno do siebie. Poprostu: piszcie to, co czujecie WY! Nie dawajcie się tym, co w was nie wierzą.

 

    Ehhh… to chyba tyle. Pragnę podziękować wszystkim, którzy odwiedzali tego bloga i wierzyli we mnie do końca:) To dzięki wam mi się udało, wy mnie wspieraliście. BArdzo cięguję także tym, którzy byli pewni, że do niczego nie dojdę. Oni mnie mobilizowali i włożyli bardzo dużo, w mój sukces. Dziękuję tym, którzy krytykowali mnie w komentarzach, bo dzięki temu dziś bez problemu znoszę krytyke w wediach i internecie. W końcu, krytyka umacnia i rozwija. Ale hamska, nie świadczy o adresacie, tylko o autorze.

Dziękuję wam, ludzie, za waszą egzystencje, która co dzień dostarcza mi inspiracji. Dziękuję Tobie, że czytasz teraz te słowa. One i tak odejdą w niepamięć, jak tylko wyłączysz tego bloga, ale chciałabym, żebyś wiedział: Wszystko jest możliwe. I teraz nareszcie to wiem. I ty też się o tym przekonasz., Tylko nigdy się nie poddawaj, działaj i wierz w siebie, chodźby inni w ciebie nie wierzyli. Wybagaj od siebie, choćby inni od ciebie nie wymagali. Czyń dobro innym, choćby inni czynili ci zło. Ja już zamilknę… być może jeszcze kiedyśprzeczytasz gdzieś moje wypowiedzi, natrafisz na mnie, albo miniemy się na ulicy. Ja chcę tylko, żebyś pamiętał…

 

 

 

Zainteresowanych, proszę o pisanie na mój mail keade@poczta.fm  Wiem, że niektóre osoby wchodziły tutaj często i czytały moje notki. Skończyłam bloga, bo wiedziało o nim za dużo znajomych, ale mogę wam udostępnić miejsca, gdzie można jeszcze przeczytać kilka moich nowych dzięł i postów. Zapraszam także na moją stronę www.jagodawojcik.pl   I niech was prowadzi duch Apolla…

Możliwość komentowania Zakończenie została wyłączona